1. VERCHIEL

Ewa długo nie mogła zasnąć.  Było grubo po północy, kiedy zdała sobie sprawę, że to z powodu księżyca, który świecił prosto na jej łóżko. Jest coś takiego w księżycowej poświacie, co od wieków nie pozwala ludziom zasnąć. Wiele razy się nad tym zastanawiała, ale nigdy nie dłużej niż kilka mrugnięć znużonych powiek. Tym razem musiała wstać. Po raz kolejny obeszła cały dom, aby się upewnić, czy wszystkie drzwi i okna są zamknięte. Ten zwyczaj nabierał niemal kompulsywnej maniery za każdym razem, kiedy Szymon wyjeżdżał w delegację. Continue reading „Poza horyzontem zdarzeń. Verchiel – opowiadanie Moomu Moo”